{"id":532,"date":"2015-01-04T19:42:33","date_gmt":"2015-01-04T19:42:33","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bezprawie.pl\/?p=532"},"modified":"2015-01-04T19:42:33","modified_gmt":"2015-01-04T19:42:33","slug":"glupia-sprawa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bezprawie.pl\/?p=532","title":{"rendered":"G\u0142upia sprawa"},"content":{"rendered":"<p>Dosta\u0142 do\u017cywocie i przesiedzia\u0142 12 lat za morderstwo, kt\u00f3rego nie pope\u0142ni\u0142: &#8211; Ratowa\u0142 mnie Spinoza, Leibniz, Marek Aureliusz. I Horacy ze swoim nihil mirari. Niczemu si\u0119 nie dziwi\u0107.<\/p>\n<p>Pisz\u0119 do Ciebie ten list od pi\u0119tnastu lat. Ka\u017cdego dnia rozmawiam z Tob\u0105 w my\u015blach.<\/p>\n<p>Od 12 stycznia 1999 roku. Pami\u0119tasz? By\u0142e\u015b chory, mama i ja pojechali\u015bmy z Tob\u0105 do lekarza. Ale zapomnieli\u015bmy Twojej ksi\u0105\u017ceczki zdrowia i musia\u0142em wr\u00f3ci\u0107 do domu. Wszed\u0142em do salonu, akurat zadzwoni\u0142 telefon. Sta\u0142 na parapecie, wi\u0119c rozmawia\u0142em przy oknie. I nagle zobaczy\u0142em uzbrojonych facet\u00f3w w kominiarkach przeskakuj\u0105cych przez p\u0142ot. Wybieg\u0142em, \u017ceby nie zastrzelili Tesy, naszego p\u00f3\u0142rocznego psa, ale ju\u017c le\u017ca\u0142 we krwi. Krzykn\u0105\u0142em: Jestem nieuzbrojony! Nie b\u0119d\u0119 stawia\u0142 oporu! Skuli mnie bez \u017cadnych wyja\u015bnie\u0144. Nie czu\u0142em strachu, my\u015bla\u0142em: jaka\u015b pomy\u0142ka. Dopiero na komendzie w Gda\u0144sku us\u0142ysza\u0142em od prokuratora: &#8222;Jest pan oskar\u017cony o zab\u00f3jstwo na zlecenie&#8221;.<\/p>\n<p>Tego dnia widzia\u0142em Ci\u0119 ostatni raz.<\/p>\n<p>Przez nast\u0119pne 12 lat, 3 miesi\u0105ce i 9 dni pozosta\u0142e\u015b dla mnie czterolatkiem, kt\u00f3ry zasypia\u0142 mi na klacie. Dwana\u015bcie, trzy, dziewi\u0119\u0107 i Twoje imi\u0119 &#8211; taki adres mailowy wymy\u015bli\u0142em sobie, kiedy mnie wypu\u015bcili w XXI wieku.<\/p>\n<p><strong>Numer dwa<\/strong><\/p>\n<p>Aresztowanie nie wywar\u0142o na mnie wi\u0119kszego wra\u017cenia. Wiedzia\u0142em, \u017ce nikogo nie zabi\u0142em, i w duchu drwi\u0142em z niekompetencji policji. Wytypowali przypadkowego ch\u0142opaka i wys\u0142ali po niego brygad\u0119 antyterrorystyczn\u0105. To mog\u0142o budzi\u0107 tylko \u015bmiech.<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia zaprowadzili mnie na okazanie. Ustawili nas w pomieszczeniu z lustrem fenickim: kilku facet\u00f3w na tle bia\u0142ej \u015bciany. Przez mikrofon m\u00f3wili, co mamy robi\u0107. Obr\u00f3\u0107 si\u0119 w prawo, obr\u00f3\u0107 si\u0119 w lewo, przejd\u017a si\u0119 po sali. Okazanie si\u0119 sko\u0144czy\u0142o i prokurator przyni\u00f3s\u0142 mi protok\u00f3\u0142. Iwona C., naoczny \u015bwiadek zab\u00f3jstwa, jako sprawc\u0119 zbrodni wskaza\u0142a numer dwa.<\/p>\n<p>Ja by\u0142em numerem dwa. Kolana mi zmi\u0119k\u0142y, w gardle uros\u0142a klucha. Zacz\u0105\u0142em gor\u0105czkowo my\u015ble\u0107: o co chodzi?!<\/p>\n<p><strong>Nic si\u0119 nie sta\u0142o<\/strong><\/p>\n<p>A w skr\u00f3cie chodzi\u0142o o to. 28 grudnia 1998 roku, przedpo\u0142udnie, Gda\u0144sk. Adam Kwa\u015bny, instruktor jazdy konnej, jedzie samochodem ze swoj\u0105 partnerk\u0105 Iwon\u0105 do klubu je\u017adzieckiego. Ostatni odcinek trasy to w\u0105ska polna droga. Z naprzeciwka nadje\u017cd\u017ca samoch\u00f3d. Auta ocieraj\u0105 si\u0119, po czym si\u0119 zatrzymuj\u0105. Z obu samochod\u00f3w wysiadaj\u0105 kierowcy. Jeden (Adam Kwa\u015bny) m\u00f3wi: &#8222;Nic si\u0119 nie sta\u0142o&#8221;. Drugi wyjmuje pistolet i strzela mu w g\u0142ow\u0119.<\/p>\n<p>Iwona r\u00f3wnie\u017c wysiada i widzi z bliska, jak jej kochanek zostaje zabity. Widzi te\u017c, \u017ce w samochodzie mordercy siedzi drugi m\u0119\u017cczyzna. Iwona jest by\u0142\u0105 konkubin\u0105 Mariusza Nawrockiego (brata jednego z najbogatszych Polak\u00f3w). Ma z nim dwie c\u00f3rki.<\/p>\n<p>Oskar\u017cone zostaj\u0105 trzy osoby: Mariusz Nawrocki pseudonim &#8222;Gajowy&#8221; &#8211; kt\u00f3ry zleci\u0142 zab\u00f3jstwo (by\u0142 zazdrosny o Iwon\u0119, nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 pogodzi\u0107 z tym, \u017ce odesz\u0142a). Adam Sienkiewicz ps. &#8222;Siena&#8221; &#8211; za po\u015bredniczenie mi\u0119dzy zleceniodawc\u0105 a sprawc\u0105 (organizowa\u0142 samoch\u00f3d, bro\u0144, zab\u00f3jc\u00f3w). Ja: Czes\u0142aw Kowalczyk ps. &#8222;Czester&#8221; &#8211; za dokonanie zab\u00f3jstwa. Tylko \u017ce ja by\u0142em niewinny, a ksywk\u0119 wymy\u015bli\u0142a mi Twoja mama, bo oboje nie przepadali\u015bmy za imieniem Czes\u0142aw.<\/p>\n<p><strong>Jak porwany<\/strong><\/p>\n<p>Pami\u0119tam tak\u0105 scen\u0119: wioz\u0105 mnie z izby zatrzyma\u0144 w Gda\u0144sku nie wiadomo dok\u0105d. Prokurator ju\u017c postawi\u0142 mi zarzut. Jedziemy pod g\u00f3r\u0119, przez okno radiowozu widz\u0119 las i my\u015bl\u0119: to pewnie jeden z ostatnich widok\u00f3w na wolno\u015bci. Co najmniej rok minie, zanim si\u0119 wyja\u015bni, \u017ce jestem niewinny.<\/p>\n<p>Na\u0142o\u017cyli mi enk\u0119, czyli pi\u0119tno szczeg\u00f3lnie niebezpiecznego przest\u0119pcy. Od tej pory otaczali mnie antyterrory\u015bci i siedzia\u0142em tylko na oddzia\u0142ach o najwi\u0119kszym rygorze: S\u0142upsk, Gda\u0144sk, kr\u00f3tko Warszawa, d\u0142ugo Sztum. Wi\u0119zienie w wi\u0119zieniu.<\/p>\n<p>To nie Czes\u0142aw K. zabi\u0142 w 1998 r. trenera je\u017adziectwa: Gangster ju\u017c nie k\u0142amie?<\/p>\n<p>Najgorsze by\u0142y pocz\u0105tki. Czu\u0142em si\u0119, jakbym zosta\u0142 porwany. W S\u0142upsku na ence siedzia\u0142em dwa miesi\u0105ce bez \u017cadnego przes\u0142uchania. To jest tak: nie wiesz, co si\u0119 dzieje. Jakby kto\u015b waln\u0105\u0142 ci\u0119 w ty\u0142 g\u0142owy. Nie masz \u017cadnej mo\u017cliwo\u015bci dzia\u0142ania. \u017badnego telefonu do rodziny, jak na filmach, bo jeste\u015b w areszcie \u015bledczym i m\u00f3g\u0142by\u015b mataczy\u0107. Aha, mog\u0119 pisa\u0107 listy, ale przys\u0142uguje mi jeden znaczek w miesi\u0105cu. Pieni\u0119dzy nie mam, bo wszystko zabrali, nawet slipy. Pisz\u0119 pisma: przes\u0142uchajcie mnie, nic nie zrobi\u0142em! W tym czasie prokurator gromadzi dowody, ale nie ma obowi\u0105zku informowa\u0107 mnie o post\u0119pach w \u015bledztwie. Non stop my\u015bl\u0119: co robi\u0107? Zasypiam na chwil\u0119 i budz\u0119 si\u0119 z pytaniem: jak udowodni\u0107, \u017ce jestem niewinny? Kto mo\u017ce mi pom\u00f3c?<\/p>\n<p><strong>Inaczej ni\u017c w kinie<\/strong><\/p>\n<p>Jak ludzie s\u0142ysz\u0105: &#8222;siedzia\u0142 za morderstwo, kt\u00f3rego nie pope\u0142ni\u0142&#8221;, od razu widz\u0105 film &#8222;Skazany na Shawshank&#8221;. Wyobra\u017caj\u0105 sobie, jak walcz\u0119 o przetrwanie w\u015br\u00f3d przest\u0119pc\u00f3w &#8211; na spacerniaku, sto\u0142\u00f3wce, w \u0142a\u017ani, przy pracy. Tylko \u017ce ja przez pi\u0119\u0107 lat siedzia\u0142em w celi sam. 24 godziny na dob\u0119 sam. Na spacerniaku sam. Pi\u0119\u0107 lat nie ogl\u0105da\u0142em swojej twarzy.<\/p>\n<p>Najd\u0142u\u017cej by\u0142em w Sztumie. Cela w\u0105ska jak kiszka. Siedem krok\u00f3w d\u0142ugo\u015bci, a na szeroko\u015b\u0107: jak rozpostar\u0142em ramiona, z obu stron dotyka\u0142em \u015bcian ca\u0142ymi d\u0142o\u0144mi. Wej\u015bcie: najpierw grube stalowe drzwi typu sejf. Dalej krata z otworem do wydawania posi\u0142k\u00f3w (niewielki, g\u0142owy nie zmie\u015bcisz). Po prawej stronie kibel i umywalka, dalej \u015bcianka, kt\u00f3ra ma chroni\u0107 przed zarazkami reszt\u0119 celi. Tu\u017c za ni\u0105 taboret i stolik, przy kt\u00f3rym jem, pisz\u0119 i czytam. U g\u00f3ry szafka. Dalej prycza. Ka\u017cdy mebel przytwierdzony na sta\u0142e do pod\u0142ogi lub \u015bciany. Siennik tak ci\u0119\u017cki, \u017ce niekt\u00f3rzy \u0107wiczyli nim jak sztang\u0105 (jak si\u0119 p\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142em). Na ko\u0144cu, naprzeciw drzwi, piwniczne okienko na wysoko\u015bci oczu (bo oddzia\u0142 jest w podziemiach). Niewielki z niego po\u017cytek, bo otwiera je i zamyka automatycznie klawisz z dy\u017curki, wi\u0119c ci\u0105gle jest zimno i wilgotno. A wida\u0107 przez nie tylko mur.<\/p>\n<p>I najwa\u017cniejsze: nad wej\u015bciem jest kamera, kt\u00f3ra obejmuje ca\u0142\u0105 cel\u0119. Powy\u017cej \u017car\u00f3wka za siatk\u0105. Le\u017ce\u0107 na pryczy mo\u017cesz tylko twarz\u0105 w jej stron\u0119, wi\u0119c ca\u0142y czas \u015bwieci w oczy. 24 godziny na dob\u0119. \u015apisz przy \u015bwietle, bo stra\u017cnicy ca\u0142y czas musz\u0105 widzie\u0107, co robisz (r\u00f3wnie\u017c na kiblu). Jak k\u0142adziesz si\u0119 tak, \u017ceby nie razi\u0142o, albo zakrywasz g\u0142ow\u0119 ko\u0142dr\u0105, klawisz od razu przywo\u0142uje Ci\u0119 do porz\u0105dku przez interkom. W dzie\u0144 mo\u017cesz si\u0119 po\u0142o\u017cy\u0107 na pryczy, ale nie mo\u017cesz si\u0119 przykry\u0107.<\/p>\n<p>Od apelu o godz. 6.30 do apelu o 18.00 puszczaj\u0105 Radio Maryja. Na ca\u0142y regulator &#8211; tak, \u017ce kawa w kubku wpada w rezonans i powierzchnia dr\u017cy jak przy trz\u0119sieniu ziemi. Dzie\u0144 w dzie\u0144 przez trzy lata. Nie, w areszcie nie mo\u017cna mie\u0107 stoper\u00f3w.<\/p>\n<p>Kt\u00f3rego\u015b dnia wyci\u0105gn\u0105\u0142em si\u0119 na \u0142\u00f3\u017cku, a zapomnia\u0142em zamkn\u0105\u0107 szafk\u0119 nad sto\u0142em. I nagle mnie ol\u015bni\u0142o! Otwarte drzwiczki rzuca\u0142y cie\u0144 na moj\u0105 g\u0142ow\u0119 na pryczy! \u015awiat\u0142o przesta\u0142o mnie razi\u0107, a kamera wci\u0105\u017c widzia\u0142a moj\u0105 twarz. Trzy lata mi zaj\u0119\u0142o doj\u015bcie, \u017ce mo\u017cna tak zrobi\u0107 &#8211; bez uszczerbku dla regulaminu.<\/p>\n<p><strong>\u015alady<\/strong><\/p>\n<p>Posi\u0142ki jad\u0142em z Tob\u0105. Ustawi\u0142em sobie cztery zdj\u0119cia, kt\u00f3re przys\u0142a\u0142a mi mama. Sklei\u0142em je nalepkami z opakowa\u0144 jedzenia z kantyny, np. z p\u0142atk\u00f3w. I zrobi\u0142em o\u0142tarzyk. Opar\u0142em o \u015bcian\u0119 i siada\u0142em naprzeciwko. Ja jad\u0142em i Ty jad\u0142e\u015b. Na jednym zdj\u0119ciu masz cztery latka i niebiesk\u0105 bluz\u0119, kt\u00f3r\u0105 Ci kupi\u0142em. Z wiewi\u00f3rk\u0105, sow\u0105 i zaj\u0105czkiem. Na lewej r\u0119ce opierasz g\u0142ow\u0119, w prawej trzymasz widelec. Na talerzu z napisem &#8222;Przedszkole&#8221; niedojedzona czerwona kapusta i ziemniaki. Na drugim zdj\u0119ciu jeste\u015b troch\u0119 starszy i mru\u017cysz oczy od s\u0142o\u0144ca. U\u015bmiechasz si\u0119 znad kie\u0142basy z ro\u017cna. Wygl\u0105dasz identycznie jak ja w dzieci\u0144stwie: s\u0142omiany blondynek z niebieskimi oczyma.<\/p>\n<p>Jak klawisze robili kipisz, zrzucali mi te zdj\u0119cia, \u017ceby sprawdzi\u0107, czy nie chowam za nimi skleconej napr\u0119dce broni.<\/p>\n<p>Bo raz dziennie jest rewizja. Otwieraj\u0105 si\u0119 drzwi sejfowe, p\u00f3\u017aniej klapa w kracie i m\u00f3wi\u0105: &#8222;Kipisz&#8221;. Rozbieram si\u0119 do naga, staj\u0119 plecami do kraty, \u017ceby przez otw\u00f3r skuli mi r\u0119ce. Wyprowadzaj\u0105 na korytarz, zamykaj\u0105 za sob\u0105 drzwi. \u017bebym nie s\u0142ysza\u0142, jak komentuj\u0105, grzebi\u0105c w moich rzeczach. A ja stoj\u0119 ca\u0142y czas skuty i nagi. Upodlony. Po kilku minutach wracam do celi, a tam wszystko wymieszane na kupie. Cukier z kaw\u0105 i po\u015bciel\u0105. Ale najgorsze, jak widz\u0119 \u015blady ich traper\u00f3w. Na Twoich zdj\u0119ciach, synku. Na listach od mamy. Jakby zdeptali \u015bwi\u0119to\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Zreszt\u0105 nie ma wyj\u015bcia z celi bez rozbierania. Wszystko jedno: czy przychodzi adwokat, czy idziesz na spacerniak, wygl\u0105da tak samo. Otwieraj\u0105 klap\u0119, dajesz buty, skarpety, bluz\u0119, spodnie, slipki, oni sprawdzaj\u0105, ubierasz si\u0119, skuwaj\u0105 r\u0119ce przez krat\u0119. Dopiero p\u00f3\u017aniej otwieraj\u0105, skuwaj\u0105 nogi i przeprowadzaj\u0105 \u0142a\u0144cuch mi\u0119dzy jednym a drugim. Bior\u0105 pod pachy i nios\u0105 w pozycji na Ma\u0142ysza, tak, \u017ce widzisz tylko pod\u0142og\u0119.<\/p>\n<p><strong>Witamy w klubie<\/strong><\/p>\n<p>Wyobra\u017a sobie: zgarniaj\u0105 Ci\u0119 z domu, oskar\u017caj\u0105 o zastrzelenie cz\u0142owieka i w dodatku pakuj\u0105 do &#8222;klubu p\u0142atnych zab\u00f3jc\u00f3w&#8221;. Bo na \u0142awie oskar\u017conych posadzili mnie z o\u015bmioma innymi facetami i urz\u0105dzili proces zbiorowy. Wszystkim postawiono \u0142\u0105cznie 62 zarzuty, w tym: czterech zab\u00f3jstw, kilkunastu usi\u0142owa\u0144 zab\u00f3jstw, porwa\u0144, pobi\u0107, nielegalnego posiadania broni, podk\u0142adania \u0142adunk\u00f3w wybuchowych itd. Specjalnie dla nas zbudowano w gda\u0144skim s\u0105dzie kuloodporn\u0105 szklan\u0105 klatk\u0119, pierwsz\u0105 w Polsce.<\/p>\n<p>Na czas rozpraw s\u0105d by\u0142 jak obl\u0119\u017cona twierdza: zamkni\u0119ty dla interesant\u00f3w, wsz\u0119dzie k\u0142\u0119bili si\u0119 antyterrory\u015bci i tajniacy. To dziennikarze wymy\u015blili nazw\u0119 &#8222;klub p\u0142atnych zab\u00f3jc\u00f3w&#8221; i sztucznie pompowali temat. Ale wszystkim to pasowa\u0142o. Im grubsza sprawa, tym zas\u0142ugi wi\u0119ksze. Policja i prokuratura mog\u0142y triumfowa\u0107, \u017ce rozbi\u0142y gang.<\/p>\n<p>W takich warunkach przestajesz by\u0107 osobnym cz\u0142owiekiem, kt\u00f3ry ma swoje racje. Dla ludzi jeste\u015b zwyrodnialcem i wyst\u0119pujesz tylko w pakiecie z innymi zwyrodnialcami. Jak Hannibal Lecter z &#8222;Milczenia owiec&#8221;. Np. na miesi\u0119cznej obserwacji w szpitalu psychiatrycznym we Wroc\u0142awiu na ca\u0142ym pi\u0119trze by\u0142em sam. Dlatego po pierwszej rozprawie wymy\u015bli\u0142em, \u017ce b\u0119d\u0119 nosi\u0142 okulary zer\u00f3wki. \u017beby si\u0119 odgrodzi\u0107 od \u015bwiata, kt\u00f3ry traktuje mnie jak besti\u0119. Rozumiesz? Dzieci, jak zamkn\u0105 oczy, my\u015bl\u0105, \u017ce ich nikt nie widzi. Tak samo ja pr\u00f3bowa\u0142em si\u0119 schroni\u0107 za okularami.<\/p>\n<p><strong>\u015amiech pozoranta<\/strong><\/p>\n<p>Skoro by\u0142em dla nich p\u0142atnym zab\u00f3jc\u0105, podejrzewali, \u017ce mog\u0142em zastrzeli\u0107 te\u017c genera\u0142a Papa\u0142\u0119. Ze S\u0142upska zabrali mnie do Warszawy na okazanie w tej sprawie. Zabawne, jak niebezpieczny mo\u017ce by\u0107 przedstawiciel handlowy. Bo zanim mnie aresztowali, sprzedawa\u0142em zestawy g\u0142o\u015bnom\u00f3wi\u0105ce klientom biznesowym. Akurat wesz\u0142y regulacje o konieczno\u015bci montowania ich w samochodach, wi\u0119c to by\u0142 z\u0142oty interes. Jak podpisa\u0142em kontrakt z du\u017c\u0105 firm\u0105 spedycyjn\u0105, zarabia\u0142em z 10 tys. z\u0142 na miesi\u0105c. Chcia\u0142em zainwestowa\u0107 w fabryk\u0119 styropianu (pude\u0142ka na jedzenie dla fast food\u00f3w itd.). Wcze\u015bniej troch\u0119 handlowa\u0142em ciuchami, myd\u0142em i powid\u0142em &#8211; jak to w latach 90. A teraz skuli mnie, za\u0142o\u017cyli kominiark\u0119, kamizelk\u0119 kuloodporn\u0105 i rzucili na pod\u0142og\u0119 radiowozu. Z pi\u0119\u0107 godzin jecha\u0142em tak, le\u017c\u0105c na brzuchu. Ze mn\u0105 dw\u00f3ch antyterroryst\u00f3w. Konw\u00f3j liczy\u0142 z pi\u0119\u0107 samochod\u00f3w.<\/p>\n<p>Na okazaniu ustawili mnie i kilku student\u00f3w jako pozorant\u00f3w. Jaka\u015b kobieta wskaza\u0142a jednego z nich, wi\u0119c pod\u015bmiewa\u0142 si\u0119, jaki to z niego zab\u00f3jca. Wtedy powiedzia\u0142em: siedz\u0119 ju\u017c p\u00f3\u0142tora roku, bo jedna kobieta podobnie wskaza\u0142a mnie. Pami\u0119tam jego min\u0119: jak u\u015bmiech ga\u015bnie i przeradza si\u0119 w strach.<\/p>\n<p><strong>Gdzie jest tata?<\/strong><\/p>\n<p>\u015ani\u0142 mi si\u0119 po nocach, synku, Tw\u00f3j ci\u0119\u017car na mojej klacie. Twoja ufno\u015b\u0107. Wdrapywa\u0142e\u015b si\u0119 na kanap\u0119, p\u00f3\u017aniej na mnie i zasypia\u0142e\u015b przytulony. W nocy te\u017c spa\u0142e\u015b z nami. Du\u017co wtedy je\u017adzi\u0142em i mia\u0142em w samochodzie na sta\u0142e wmontowany fotelik dla Ciebie. Jak mama chodzi\u0142a na wyk\u0142ady (studiowa\u0142a dwa kierunki), je\u017adzi\u0142e\u015b ze mn\u0105. Lubi\u0142e\u015b to, by\u0142e\u015b bardzo grzeczny.<\/p>\n<p>W areszcie strasznie t\u0119skni\u0142em za Wami, ale pierwszy list od mamy dosta\u0142em po trzech miesi\u0105cach. Bo ca\u0142a korespondencja musia\u0142a przej\u015b\u0107 przez cenzur\u0119. Decydowa\u0142 prokurator: pu\u015bci\u0107 dalej, ocenzurowa\u0107, zawr\u00f3ci\u0107 czy do\u0142\u0105czy\u0107 do akt.<\/p>\n<p>Martwi\u0142em si\u0119. Mama pisa\u0142a, \u017ce po moim aresztowaniu zacz\u0105\u0142e\u015b bardzo chorowa\u0107 (anginy, zapalenie p\u0142uc) i \u017ce zrobi\u0142e\u015b si\u0119 agresywny. Bi\u0142e\u015b koleg\u00f3w na podw\u00f3rku i w przedszkolu. I ci\u0105gle pyta\u0142e\u015b: gdzie tata? Kiedy\u015b specjalnie rozbi\u0142e\u015b szyb\u0119 i mama powiedzia\u0142a Ci: &#8222;Tata wyjecha\u0142, bo musi zarobi\u0107 na t\u0119 szyb\u0119. Jak b\u0119dziesz grzeczny, to wr\u00f3ci&#8221;. Nie mia\u0142em poj\u0119cia, \u017ce ten niewinny pocz\u0105tek b\u0119dzie mia\u0142 takie skutki.<\/p>\n<p><strong>Ucieczka<\/strong><\/p>\n<p>Zastanawia\u0142e\u015b si\u0119, jak by\u015b si\u0119 zachowa\u0142 na moim miejscu?<\/p>\n<p>Jak mia\u0142em 15 lat, przeprowadzi\u0142em si\u0119 spod Lublina do Gdyni, bo marzy\u0142em o \u017ceglowaniu. Zrobi\u0142em uprawnienia, a rok p\u00f3\u017aniej pracowa\u0142em te\u017c w stoczni jako nurek. Normalnie sprawdza\u0142em, czy kad\u0142ub statku nie jest uszkodzony, ale tego dnia wy\u0142awiali\u015bmy nurka, kt\u00f3ry zgin\u0105\u0142 pod wod\u0105. Zapl\u0105ta\u0142 si\u0119 w sieci i wida\u0107 by\u0142o, \u017ce rozrywa\u0142 je r\u0119koma, bo d\u0142onie mia\u0142 ponacinane a\u017c do ko\u015bci. A ca\u0142y czas mia\u0142 przy sobie n\u00f3\u017c i m\u00f3g\u0142 si\u0119 spokojnie wydosta\u0107 na powierzchni\u0119, gdyby nie wpad\u0142 w pop\u0142och. Zapami\u0119ta\u0142em na reszt\u0119 \u017cycia: panika to najgorszy wr\u00f3g.<\/p>\n<p>W wi\u0119zieniu powiedzia\u0142em sobie: wszystko mie\u015bci si\u0119 w g\u0142owie. Zabrali mi wolno\u015b\u0107, ale nie zabior\u0105 zdrowia. Zabrali mi wolno\u015b\u0107, ale czasu nie zmarnuj\u0105.<\/p>\n<p>I zacz\u0105\u0142em \u0142apczywie czyta\u0107 ksi\u0105\u017cki i uczy\u0107 si\u0119 angielskiego. Tylko \u017ce w wi\u0119zieniu dominuj\u0105 lektury z czas\u00f3w Lenina i &#8222;\u017c\u00f3\u0142te tygrysy&#8221;. Je\u015bli chcesz dosta\u0107 ksi\u0105\u017cki z wolno\u015bci, musisz napisa\u0107 wniosek i poda\u0107 autora oraz tytu\u0142. Kiedy\u015b, \u017ceby o\u015bmieszy\u0107 t\u0119 procedur\u0119, poprosi\u0142em o &#8222;Mini-podr\u0119cznik partyzanta miejskiego&#8221; Carlosa Marighelli. I go dosta\u0142em. A przecie\u017c to jest instrukcja, jak konstruowa\u0107 bomby, jakiej broni u\u017cywa\u0107, itd. &#8211; nie ma gorszej ksi\u0105\u017cki dla mordercy!<\/p>\n<p>Czyta\u0142em te\u017c na g\u0142os. Ba\u0142em si\u0119, \u017ce po latach izolowania nie b\u0119d\u0119 umia\u0142 my\u015bli zamienia\u0107 w zdania. My\u015bl\u0119, \u017ce w areszcie przeczyta\u0142em ponad tysi\u0105c ksi\u0105\u017cek. Niekt\u00f3rych nie zdo\u0142a\u0142em, bo Twoja mama stwierdzi\u0142a: &#8222;Piszesz, abym wys\u0142a\u0142a rzeczy. Wstydz\u0119 si\u0119 wysy\u0142a\u0107 paczki w takie miejsce&#8221;.<\/p>\n<p>Ratowa\u0142 mnie Spinoza, Leibniz, Marek Aureliusz. I Horacy ze swoim nihil mirari. Niczemu si\u0119 nie dziwi\u0107.<\/p>\n<p>Gra\u0142em te\u017c w szachy. Drewniane, turystyczne. Dosta\u0142em je w paczce od dziadka. Wpina\u0142em male\u0144kie figury w 6-centymetrow\u0105 szachownic\u0119. Ale ile\u017c mo\u017cna wygrywa\u0107 z samym sob\u0105? Przez pi\u0119\u0107 lat tylko raz zremisowa\u0142em.<\/p>\n<p><strong>Nagroda i kara<\/strong><\/p>\n<p>Z\u0142o\u015b\u0107 wyrzuca\u0142em na treningu i przez medytacje.<\/p>\n<p>Mog\u0142em \u0107wiczy\u0107 godzin\u0119 dziennie na spacerniaku (ciasny jak cela, tylko bez mebli i z krat\u0105 zamiast sufitu). Jedno okr\u0105\u017cenie to 18 krok\u00f3w. Przynosili mnie na Ma\u0142ysza, rozkuwali i na zmian\u0119: biega\u0142em i pompowa\u0142em. Kiedy\u015b wpad\u0142em na pomys\u0142, \u017ce b\u0119d\u0119 robi\u0142 tyle pompek, ile dni przesiedzia\u0142em. Zacz\u0105\u0142em chyba od sze\u015bciuset. Ale jak doszed\u0142em do o\u015bmiu setek, stwierdzi\u0142em, \u017ce ta godzina nie wystarcza. Zreszt\u0105 pod koniec musia\u0142bym doj\u015b\u0107 do 4,5 tysi\u0105ca.<\/p>\n<p>Treningi trzyma\u0142y mnie w pionie. Od trzeciej klasy podstaw\u00f3wki trenowa\u0142em zapasy. P\u00f3\u017aniej \u017ceglowa\u0142em, nurkowa\u0142em, lata\u0142em na lotni, skaka\u0142em na spadochronie (w wojsku by\u0142em w brygadzie powietrznodesantowej). Wi\u0119c w Sztumie nie obchodzi\u0142o mnie, \u017ce do biegania mam tylko kamasze (na ence daj\u0105 spodnie, bluz\u0119 i buciory do kostek). Nie zniech\u0119ci\u0142em si\u0119 nawet, jak w 2002 roku zabrali wi\u0119\u017aniom z enek sznur\u00f3wki. Bo w Warszawie znaleziono &#8222;Sasz\u0119&#8221; powieszonego w celi (podobno zabi\u0142 Jacka D\u0119bskiego, by\u0142ego ministra sportu). Znalaz\u0142em spos\u00f3b i na to. Wypru\u0142em gumk\u0119 ze slip\u00f3w, rozerwa\u0142em na cienkie paski i zwi\u0105zywa\u0142em buty w jednym miejscu pod j\u0119zykiem &#8211; \u017ceby stra\u017cnicy nie zauwa\u017cyli.<\/p>\n<p>Palenia nie rzuci\u0142em natychmiast. Ale pozwala\u0142em sobie pali\u0107 raz, g\u00f3ra dwa razy dziennie. Nagradza\u0142em si\u0119 i kara\u0142em w ten spos\u00f3b. Je\u015bli w dzie\u0144 nie zrobi\u0142em treningu i lekcji angielskiego, nie zas\u0142ugiwa\u0142em na nagrod\u0119 po apelu.<\/p>\n<p>Ale naprawd\u0119 prze\u017cy\u0142em dzi\u0119ki Tobie. Ta rado\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 czerpa\u0142em z rozwoju, to Twoja zas\u0142uga, bo robi\u0142em to z my\u015bl\u0105 o Tobie. \u017beby\u015b si\u0119 mnie nie wstydzi\u0142, kiedy wyjd\u0119 na wolno\u015b\u0107.<\/p>\n<p><strong>Klucz<\/strong><\/p>\n<p>Zanim si\u0119 urodzi\u0142e\u015b, poprosi\u0142em Twoj\u0105 mam\u0119 o r\u0119k\u0119. Da\u0142em jej pier\u015bcionek z trzema brylantami: ma\u0142y, \u015bredni, du\u017cy. Potem \u015bni\u0142o mi si\u0119, \u017ce mamy tr\u00f3jk\u0119 dzieci. O\u015bwiadczyny przyj\u0119\u0142a, ale \u015blubu nie wzi\u0119li\u015bmy. A Tobie dali\u015bmy moje nazwisko.<\/p>\n<p>Lata mija\u0142y, ros\u0142e\u015b, a ja w wi\u0119zieniu dostawa\u0142em Twoje zdj\u0119cia i powoli dociera\u0142o do mnie: ju\u017c nie naucz\u0119 Ci\u0119 je\u017adzi\u0107 na rowerze. Ju\u017c nie ze mn\u0105 z\u0142owisz pierwsz\u0105 w \u017cyciu ryb\u0119. Bola\u0142o. Ale co mia\u0142em robi\u0107? Nie mog\u0142em Ci\u0119 nawet zobaczy\u0107. Marzy\u0142em, \u017ceby\u015b mnie odwiedzi\u0142. Ale mama powiedzia\u0142a &#8222;nie&#8221; i wierzy\u0142em, \u017ce to dla Twojego dobra.<\/p>\n<p>Jak mia\u0142e\u015b z siedem lat, znalaz\u0142e\u015b niechc\u0105cy m\u00f3j list z adresem zwrotnym z wi\u0119zienia (mama je ukrywa\u0142a). Wzi\u0105\u0142e\u015b koleg\u0119 i wyruszy\u0142e\u015b, \u017ceby mnie odszuka\u0107. Ale jaki\u015b doros\u0142y zawr\u00f3ci\u0142 Ci\u0119 z przystanku.<\/p>\n<p>Nied\u0142ugo p\u00f3\u017aniej wpad\u0142em na pomys\u0142, \u017ceby na komuni\u0119 opr\u00f3cz pieni\u0119dzy, roweru czy zegarka podarowa\u0107 Ci klucz. \u017beby wyzwoli\u0107 w Tobie ciekawo\u015b\u0107. Wyobra\u017ca\u0142em sobie, \u017ce jak wyjd\u0119 na wolno\u015b\u0107 i wyprostuj\u0119 swoje \u017cycie, do tego klucza dopasuj\u0119 Ci dom. Albo gara\u017c, w kt\u00f3rym b\u0119dzie czeka\u0142 samoch\u00f3d. Albo \u017ce to b\u0119dzie klucz od mariny, a w niej \u0142\u00f3d\u017a dla Ciebie. Chcia\u0142em pobudzi\u0107 Twoj\u0105 ciekawo\u015b\u0107, bo &#8211; jak powiedzia\u0142 Einstein &#8211; &#8222;Wyobra\u017ania jest wa\u017cniejsza od wiedzy&#8221;. Niestety, Twoja mama stwierdzi\u0142a, \u017ce to g\u0142upi pomys\u0142.<\/p>\n<p><strong>Uszczerbek<\/strong><\/p>\n<p>M\u00f3zg nie boli, ale jak mu ci\u0119\u017cko, to przerzuca b\u00f3l na co\u015b innego. I mnie bola\u0142y nerki. Zacz\u0105\u0142em kule\u0107 bez powodu. Mia\u0142em k\u0142opoty ze wzrokiem.<\/p>\n<p>Wiesz, \u017ce w Sztumie straci\u0142em siedem z\u0119b\u00f3w? Kt\u00f3rego\u015b dnia wyrwano mi dwa naraz. Najgorsze, \u017ce leczenie tam odbywa\u0142o si\u0119 tylko szczypcami. Jak ju\u017c przychodzisz, to albo wyrywaj\u0105, albo zmarnowa\u0142e\u015b ich czas. Dlaczego facet po trzydziestce traci jedn\u0105 czwart\u0105 uz\u0119bienia? Mo\u017ce dlatego, \u017ce siedzia\u0142em w piwnicy, w stresie, bez witamin i \u015bwiat\u0142a dziennego&#8230;<\/p>\n<p><strong>W g\u0142owie<\/strong><\/p>\n<p>W 2003 roku dosta\u0142em do\u017cywocie.<\/p>\n<p>Ale nadzieja umiera ostatnia. Przeczyta\u0142em o badaniu na szczurach. Wrzucano je do akwarium do po\u0142owy wype\u0142nionego wod\u0105, ale na tyle wysokiego, \u017ce nie mog\u0142y wyj\u015b\u0107. P\u0142ywa\u0142y \u015brednio pi\u0119\u0107 godzin, po czym ton\u0119\u0142y. Innym szczurom wrzucano na chwil\u0119 drabink\u0119, ale zabierano, zanim si\u0119 wydosta\u0142y. Te szczury p\u0142ywa\u0142y \u015brednio siedem razy d\u0142u\u017cej. Nie ma lepszego dowodu na to, \u017ce w g\u0142owie jest ocalenie.<\/p>\n<p>Pewnego dnia zaprowadzili mnie na widzenie. Za szyb\u0105 starsza kobieta. Przedstawia si\u0119, m\u00f3wi, \u017ce mieszka w moim domu (Ty i mama przeprowadzili\u015bcie si\u0119 do dziadk\u00f3w po aresztowaniu). Czy zgodz\u0119 si\u0119, \u017ceby si\u0119 tam zameldowa\u0142a? Bo czyta\u0142a o mnie w gazetach i pomy\u015bla\u0142a, \u017ce dom mi si\u0119 ju\u017c nie przyda.<\/p>\n<p>W wi\u0119zieniu nauczy\u0142em si\u0119 niczym nie ekscytowa\u0107. Gdybym mia\u0142 si\u0119 podnieca\u0107, chocia\u017cby tym, \u017ce dosta\u0142em do\u017cywocie, musia\u0142bym sobie przegry\u017a\u0107 \u017cy\u0142y.<\/p>\n<p><strong>Odbicie<\/strong><\/p>\n<p>Najlepsza kara dla mordercy: \u017ceby marzy\u0142 o kontakcie z drugim cz\u0142owiekiem. Wtedy nawet najgorszy debil jest zbawieniem. Cieszysz si\u0119 jak Robinson Crusoe Pi\u0119taszkiem.<\/p>\n<p>No i sta\u0142o si\u0119: zdj\u0119li mi enk\u0119! Poszed\u0142em do magazynu, sk\u0105d wi\u0119\u017aniowie bior\u0105 materace i inny sprz\u0119t. Pierwszy raz klawisz nie zaku\u0142 mnie w kajdanki, nie nie\u015bli mnie jak t\u0142umok. Czu\u0142em si\u0119, jakbym wyszed\u0142 z wi\u0119zienia. Obok sta\u0142 cz\u0142owiek, kt\u00f3rego w\u0142a\u015bnie zamkn\u0119li. Odebrali\u015bmy, co trzeba, i rozeszli\u015bmy si\u0119 do r\u00f3\u017cnych cel. On pewnie martwi\u0142 si\u0119, jakby straci\u0142 milion dolar\u00f3w, a ja cieszy\u0142em si\u0119, jakbym pozby\u0142 si\u0119 miliona dolar\u00f3w d\u0142ugu.<\/p>\n<p>Do tej pory przez pi\u0119\u0107 lat nie widzia\u0142em swojej twarzy. Na ence co drugi dzie\u0144 musieli\u015bmy si\u0119 goli\u0107, wi\u0119c klawisz przynosi\u0142 maszynk\u0119 jednorazow\u0105 i plastikow\u0105 p\u0142ytk\u0119 wielko\u015bci smartfona udaj\u0105c\u0105 lusterko. Z jednej strony mia\u0142a naklejon\u0105 srebrn\u0105 foli\u0119 &#8211; jak od czekolady, i to musia\u0142o wystarczy\u0107. I tego dnia jako 38-latek przejrza\u0142em si\u0119 w lustrze&#8230; Zobaczy\u0142em starego obcego cz\u0142owieka.<\/p>\n<p><strong>Ile jeszcze?<\/strong><\/p>\n<p>W wi\u0119zieniu nie boli to, co z\u0142e. Boli dobre, kt\u00f3re mi zabrano.<\/p>\n<p>W 2001 roku Twoja mama napisa\u0142a do mnie ostatni list. P\u00f3\u017aniej ju\u017c tylko kartki okoliczno\u015bciowe. W styczniu 2008 roku dosta\u0142em kartk\u0119 na urodziny. Kwiatki, r\u00f3\u017cowe serduszka, po prawej stronie fabryczne: &#8222;Du\u017co szcz\u0119\u015bcia i s\u0142odyczy oraz samych radosnych chwil&#8230;&#8221;. A po lewej odr\u0119cznym pismem: &#8222;Trzy dni temu zmar\u0142 Tw\u00f3j przyjaciel. (&#8230;) Nie chc\u0119 si\u0119 wi\u0119cej z Tob\u0105 kontaktowa\u0107. To nie przeze mnie tam jeste\u015b. Nie jestem Tobie nic winna. Ju\u017c i tak bardzo mnie skrzywdzi\u0142e\u015b&#8221;.<\/p>\n<p>Ca\u0142y 2008 rok by\u0142 jak ta kartka: z jednej strony nadzieja, z drugiej cios.<\/p>\n<p>W lipcu Trybuna\u0142 w Strasburgu nakaza\u0142 mnie wypu\u015bci\u0107. Ja i moi adwokaci dostali\u015bmy wyrok poczt\u0105, do\u0142\u0105czyli\u015bmy do akt. S\u0105d czeka\u0142, a\u017c t\u0142umacz przysi\u0119g\u0142y prze\u0142o\u017cy go z angielskiego. Przed rozpraw\u0105 adwokaci ju\u017c nie umawiali si\u0119 ze mn\u0105 na nast\u0119pne spotkanie w wi\u0119zieniu, tylko powiedzieli: &#8222;Wpadniesz do kancelarii. Adres znasz&#8221;. Ju\u017c planowa\u0142em, synku, \u017ce b\u0119dziesz ze mn\u0105 mieszka\u0142. Miesi\u0105c u mnie, miesi\u0105c u mamy, albo przynajmniej wakacje i weekendy u mnie.<\/p>\n<p>Ale na rozprawie s\u0119dzia stwierdzi\u0142: &#8222;Mimo \u017ce Europejski Trybuna\u0142 Praw Cz\u0142owieka uzna\u0142, i\u017c (&#8230;) nast\u0105pi\u0142o naruszenie art. 5 \u00a7 3 Konwencji o Ochronie Praw Cz\u0142owieka i Podstawowych Wolno\u015bci poprzez stosowanie wobec Czes\u0142awa Kowalczyka aresztu tymczasowego w nadmiernym wymiarze, wskaza\u0107 nale\u017cy, \u017ce s\u0105dy krajowe nie s\u0105 zwi\u0105zane orzeczeniami Europejskiego Trybuna\u0142u Praw Cz\u0142owieka&#8221;. Pami\u0119tam reakcj\u0119 adwokata: naprawd\u0119 szcz\u0119ka mu opad\u0142a. Ja czu\u0142em si\u0119, jakby mi kto\u015b wbi\u0142 n\u00f3\u017c w plecy. P\u00f3\u017aniej potwierdzi\u0142 to stanowisko S\u0105d Apelacyjny.<\/p>\n<p>W skr\u00f3cie: polskie s\u0105dy s\u0105 niezawis\u0142e i Strasburg mo\u017ce im skoczy\u0107.<\/p>\n<p>W grudniu 2008 roku uchylono mi do\u017cywocie i wlepiono 25 lat. S\u0105d powt\u00f3rzy\u0142 wszystkie b\u0142\u0119dy z poprzedniego procesu. W uzasadnieniu wyroku wpisa\u0142 np. nieprawdziwe nazwisko panie\u0144skie mojej mamy i te same liter\u00f3wki.<\/p>\n<p>A Twoj\u0105 mam\u0119 rozumiem: zosta\u0142a bez pieni\u0119dzy, bez wsparcia, z ma\u0142ym dzieckiem, studiami, z pi\u0119tnem kobiety mordercy. Nie mam \u017calu, \u017ce mnie opu\u015bci\u0142a. \u017badna mi\u0142o\u015b\u0107 nie przetrwa do\u017cywocia. Ale mam \u017cal, \u017ce zabi\u0142a mi\u0142o\u015b\u0107 synka do ojca. Ciocia pisa\u0142a, \u017ce ci\u0105gle pyta\u0142e\u015b: &#8222;Ile jeszcze tata musi pracowa\u0107, \u017ceby zap\u0142aci\u0107 za rozbit\u0105 szyb\u0119?&#8221;. P\u00f3\u017aniej mama zmieni\u0142a taktyk\u0119 i powtarza\u0142a przez lata: &#8222;Tata wyjecha\u0142, bo ci\u0119 nie kocha&#8221;.<\/p>\n<p>Wiele razy p\u0142aka\u0142em. Mo\u017ce bez \u0142ez (wci\u0105\u017c wydaje mi si\u0119, \u017ce jestem obserwowany). Ale p\u0142aka\u0142em.<\/p>\n<p><strong>Przez przypadek<\/strong><\/p>\n<p>Na jakiej podstawie w og\u00f3le mnie wytypowano i aresztowano?<\/p>\n<p>Bo zna\u0142em Mariusza Nawrockiego (chcia\u0142em wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107 z jego bratem przy otwarciu fabryki styropianu, wi\u0119c widzieli\u015bmy si\u0119 par\u0119 razy). Bo by\u0142em podobny do Zbigniewa D., kt\u00f3ry zastrzeli\u0142 Kwa\u015bnego. Tak twierdzi\u0142a Iwona C., cho\u0107 moim zdaniem portret pami\u0119ciowy zab\u00f3jcy (ma\u0142y prosty nos, pyzata twarz, uszy przylegaj\u0105ce do g\u0142owy) w og\u00f3le nie przypomina\u0142 mnie.<\/p>\n<p>W 2011 roku ja siedzia\u0142em, a wszyscy trzej byli na wolno\u015bci: po\u015brednik Adam Sienkiewicz (dosta\u0142 za to 15 lat, a wyszed\u0142 po o\u015bmiu), kierowca Piotr R. i zab\u00f3jca Zbigniew D. Sienkiewicz nigdy nie zezna\u0142, \u017ce to ci dwaj zabili Kwa\u015bnego, bo czu\u0142 si\u0119 zwi\u0105zany regu\u0142\u0105 lojalno\u015bci (za nielojalno\u015b\u0107 mogli mu zabi\u0107 rodzin\u0119). Ale w 2011 roku Zbigniew D. wpad\u0142 przy napadach na TIR-y i poszed\u0142 na wsp\u00f3\u0142prac\u0119. Zacz\u0105\u0142 sypa\u0107 koleg\u00f3w za r\u00f3\u017cne przest\u0119pstwa sprzed lat, np. rabunki. Wymieni\u0142 m.in. nazwisko Sienkiewicza. Wtedy ten poczu\u0142 si\u0119 zwolniony z regu\u0142y lojalno\u015bci i opowiedzia\u0142 ze szczeg\u00f3\u0142ami, kto i jak zabi\u0142 Kwa\u015bnego.<\/p>\n<p>To by\u0142a jedna z moich trzystu rozpraw. Przychodzi\u0142em ju\u017c w kapciach. I nagle 20 kwietnia 2011 roku prokurator m\u00f3wi: &#8222;S\u0105 nowe dowody&#8221;.<\/p>\n<p>S\u0119dzia czyta zeznania Sienkiewicza, Sienkiewicz na \u017cywo je potwierdza i uchylaj\u0105 mi areszt.<\/p>\n<p>Nikt si\u0119 tego nie spodziewa\u0142. Adwokat zadzwoni\u0142 do mojego przyjaciela: &#8222;Przyjed\u017a po Czesia&#8221;. A on: &#8222;Co si\u0119 sta\u0142o? Nie wytrzyma\u0142?&#8221;. By\u0142 przekonany, \u017ce jak wychodz\u0119, to tylko w trumnie. A ja wyszed\u0142em w klapkach, kt\u00f3re kupi\u0142a mi siostra.<\/p>\n<p>Na drog\u0119 z wi\u0119zienia do nowego \u017cycia dosta\u0142em 12 z\u0142otych. Chyba po z\u0142ot\u00f3wce za ka\u017cdy rok nies\u0142usznej odsiadki. Ale pod bram\u0105 czekali przyjaciele. Jeden da\u0142 spodnie, drugi buty i zabrali mnie do restauracji na wzg\u00f3rzu w Gdyni. Widzia\u0142em ca\u0142\u0105 Zatok\u0119 Gda\u0144sk\u0105 a\u017c po Hel. Czu\u0142em euforyczne szcz\u0119\u015bcie. Kolory, zapachy, wiatr &#8211; doznania a\u017c parzy\u0142y. Wszystko cieszy\u0142o i zadziwia\u0142o &#8211; jakbym nagle wyl\u0105dowa\u0142 na Mauritiusie.<\/p>\n<p>Jeszcze przez wiele miesi\u0119cy g\u0119ba sama mi si\u0119 \u015bmia\u0142a, a\u017c ludzie brali mnie za obcokrajowca.<\/p>\n<p><strong>W nowym \u015bwiecie<\/strong><\/p>\n<p>Tylko \u017ce nie mia\u0142em nic. Wyszed\u0142em z domu z ogrodem, a wr\u00f3ci\u0142em do ruiny zasypanej \u015bmieciami po pas. Wszystko, co mogli, wyrwali: okna, drzwi, wann\u0119, umywalk\u0119, wypruli kable ze \u015bcian. Nawet bram\u0119 wywie\u017ali na z\u0142om. W ogrodzie &#8211; g\u00f3ry odpad\u00f3w: plastiki, szmaty, sprz\u0119t AGD, buty, cztery metalowe w\u00f3zki z Tesco, sedes. Cz\u0119\u015b\u0107 rzeczy rzucali z balkon\u00f3w mieszka\u0144cy 12-pi\u0119trowego bloku, kt\u00f3ry stoi tu\u017c obok. Jedna butelka do tej pory tkwi wbita w dach mojego domu.<\/p>\n<p>Pojecha\u0142em do Ciebie do Warszawy (ju\u017c od pi\u0119ciu lat mieszkali\u015bcie w stolicy). Ale mama o\u015bwiadczy\u0142a, \u017ce musz\u0119 zaczeka\u0107. Bo masz egzaminy gimnazjalne i nie powinni\u015bmy miesza\u0107 Ci w g\u0142owie. Przyzna\u0142em jej racj\u0119. Wierzy\u0142em, \u017ce to dla Twojego dobra. Wielkanoc sp\u0119dzi\u0142em z siostr\u0105 i mam\u0105 w Lublinie.<\/p>\n<p>Wiesz, \u017ce wszystko dosta\u0142em od ludzi? Ubrania, buty, rower, nawet starego peugeota. Przyjmowa\u0142em z wdzi\u0119czno\u015bci\u0105, cieszy\u0142em si\u0119 jak dziecko. Ale najpi\u0119kniejszy prezent dosta\u0142em od Duszka &#8211; mojego przyjaciela. Wiesz: szef du\u017cej firmy, \u017cona &#8211; dyrektorka szko\u0142y. Przyjecha\u0142em do nich na weekend po \u015bwi\u0119tach. Musieli wyj\u015b\u0107 na imprez\u0119 biznesow\u0105, wi\u0119c zostawili mi dom, m\u00f3wi\u0105c: &#8222;Zosta\u0144 z dzieciakami. Zjedzcie kolacj\u0119 i dopilnuj, \u017ceby posz\u0142y spa\u0107&#8221;. Zaufali mi, cho\u0107 nie by\u0142em jeszcze uniewinniony.<\/p>\n<p>Musia\u0142em si\u0119 z czego\u015b utrzyma\u0107, wi\u0119c szuka\u0142em pracy. Ale jak m\u00f3wi\u0142em, kim jestem, to po pierwszym zdaniu ju\u017c nie by\u0142o drugiego. Pi\u0119tno mordercy to jedno, ale ja by\u0142em jak UFO. Nie zna\u0142em warto\u015bci pieni\u0105dza, nie rozumia\u0142em, jak dzia\u0142a internet bezprzewodowy. Pierwsza ksi\u0105\u017cka, kt\u00f3r\u0105 kupi\u0142em to &#8222;Komputer dla seniora&#8221;.<\/p>\n<p>Pami\u0119tasz Tes\u0119, naszego psa? Mnie aresztowali, a j\u0105 postrzelili. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce prze\u017cy\u0142a, ale mama odda\u0142a j\u0105 do Ciapkowa &#8211; schroniska dla zwierz\u0105t w Gdyni. P\u00f3\u017aniej pisa\u0142a, \u017ce ci\u0105gle pytasz o mnie i o Tes\u0119. I \u017ce bardzo t\u0119sknisz.<\/p>\n<p>Wkr\u00f3tce po wyj\u015bciu pozna\u0142em wspania\u0142\u0105 kobiet\u0119. Ma na imi\u0119 tak samo jak Twoja dziewczyna, do dzi\u015b jeste\u015bmy razem. Ona m\u00f3wi, \u017ce wtedy by\u0142em dziki, wycofany. \u017be r\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy zwyk\u0142ym cz\u0142owiekiem a mn\u0105 by\u0142a taka, jak mi\u0119dzy psem a psem z Ciapkowa.<\/p>\n<p>No i przygarn\u0119\u0142a mnie jak przyb\u0142\u0119d\u0119.<\/p>\n<p><strong>Temida \u015blepa i g\u0142ucha<\/strong><\/p>\n<p>12 lat trzymano mnie w areszcie tymczasowym na podstawie jednych odwo\u0142anych zezna\u0144. Iwona C. wskaza\u0142a mnie jako zab\u00f3jc\u0119 13 stycznia 1999 r. Ale ju\u017c dwa tygodnie p\u00f3\u017aniej wycofa\u0142a si\u0119 ze swojego stanowiska. Bo zobaczy\u0142a prawdziwego sprawc\u0119 w Gdyni na hali. Okaza\u0142o si\u0119 te\u017c, \u017ce podczas okazania by\u0142a pod wp\u0142ywem silnych lek\u00f3w psychotropowych. Poza tym najpierw twierdzi\u0142a, \u017ce sprawca by\u0142 w bejsbol\u00f3wce mocno naci\u015bni\u0119tej na g\u0142ow\u0119, a przy innym przes\u0142uchaniu &#8211; \u017ce zab\u00f3jca mia\u0142 kr\u00f3tkie blond w\u0142osy. Jak mo\u017cna widzie\u0107 co\u015b, co by\u0142o zas\u0142oni\u0119te?<\/p>\n<p>Kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej Mariusz Nawrocki przyzna\u0142 si\u0119, \u017ce zleci\u0142 morderstwo Kwa\u015bnego, i wymieni\u0142 nazwiska dw\u00f3ch sprawc\u00f3w i jednego po\u015brednika. W\u015br\u00f3d nich nie by\u0142o mojego. Ale uznano jego zeznania za niewiarygodne.<\/p>\n<p>Prosi\u0142em ustnie i pisemnie: przes\u0142uchajcie mojego kierowc\u0119 Marcina Willamowicza (wozi\u0142 mnie, bo straci\u0142em prawo jazdy za zbyt szybk\u0105 jazd\u0119). On na pewno b\u0119dzie pami\u0119ta\u0142, co robili\u015bmy 28 grudnia 1998 r., i potwierdzi moje alibi. Po wielu miesi\u0105cach us\u0142ysza\u0142em, \u017ce by\u0142 przes\u0142uchiwany, ale nic nie wni\u00f3s\u0142 do sprawy. Dopiero z akt dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce zosta\u0142 przes\u0142uchany, ale rok przed zab\u00f3jstwem, w zupe\u0142nie innej sprawie! W mojej przes\u0142uchano go po dziesi\u0119ciu latach.<\/p>\n<p>Twoja mama te\u017c dzwoni\u0142a na policj\u0119, \u017ce chcia\u0142aby zeznawa\u0107, bo w chwili zab\u00f3jstwa co prawda nie by\u0142a ze mn\u0105, ale rozmawiali\u015bmy przez telefon. Wyst\u0105pi\u0142a o billingi z telefon\u00f3w rodzic\u00f3w i naszego domowego. Us\u0142ysza\u0142a, \u017ce to ju\u017c nie ma znaczenia, bo okazanie potwierdzi\u0142o, \u017ce to ja zabi\u0142em Kwa\u015bnego. Prokurator Paszkiewcz przes\u0142ucha\u0142 j\u0105 po o\u015bmiu miesi\u0105cach. W tym czasie nie mog\u0142a przyj\u015b\u0107 na widzenie, bo mogliby\u015bmy mataczy\u0107.<\/p>\n<p>Zaostrzone do\u017cywocie z 2003 roku (dopiero po 40 latach m\u00f3g\u0142bym si\u0119 ubiega\u0107 o zwolnienie warunkowe) zas\u0105dzi\u0142 Waldemar Kuc. S\u0119dzia, kt\u00f3rego potem do\u017cywotnio usuni\u0119to z zawodu, bo prowadzi\u0142 samoch\u00f3d, maj\u0105c 1,2 promila alkoholu, uczestniczy\u0142 w kolizji, po czym uda\u0142 si\u0119 do s\u0105du i poprowadzi\u0142 dwie rozprawy.<\/p>\n<p>To tylko kilka najbardziej ra\u017c\u0105cych nieprawid\u0142owo\u015bci. Naprawd\u0119 uwa\u017casz, synku, \u017ce to ja Ci\u0119 zawiod\u0142em?<\/p>\n<p><strong>Nieko\u0144cz\u0105ca si\u0119 historia<\/strong><\/p>\n<p>S\u0105d uniewinni\u0142 mnie prawomocnym wyrokiem dopiero 21 sierpnia 2012 roku.<\/p>\n<p>Tylko \u017ce prokurator Paszkiewicz do ostatniej chwili pr\u00f3bowa\u0142 udowodni\u0107, \u017ce by\u0142em zamieszany w zab\u00f3jstwo Kwa\u015bnego. Skoro go nie zamordowa\u0142em, to przynajmniej odpowiem za nielegalne posiadanie broni. W 1999 roku to by\u0142o logiczne: je\u015bli uwa\u017cano, \u017ce zastrzeli\u0142em cz\u0142owieka z pistoletu, musia\u0142em mie\u0107 bro\u0144. Wi\u0119c areszt by\u0142 stosowany co do dw\u00f3ch czyn\u00f3w: zab\u00f3jstwa oraz nielegalnego posiadania broni. W dniu 28 grudnia 1998 roku &#8211; to wa\u017cne. Ale skoro nikogo nie zabi\u0142em?<\/p>\n<p>Oskar\u017cyciel wykorzysta\u0142 zeznania Nawrockiego: \u017ce w grudniu 1998 roku rzekomo zapyta\u0142 mnie, czy m\u00f3g\u0142bym za\u0142atwi\u0107 mu pistolet (na prezent dla brata lub do jego ochrony, bo w tym czasie wielokrotnie pr\u00f3bowano zabi\u0107 Macieja N.). \u017be w Wigili\u0119 spotkali\u015bmy si\u0119 we trzech na stacji benzynowej w Gdyni, \u017ceby przekaza\u0107 bro\u0144. \u017be dosta\u0142em j\u0105 w plastikowej torbie od niejakiego Roufafa i zanios\u0142em do samochodu Nawrockiego. Ciekawe, \u017ce teraz s\u0105d uwierzy\u0142 Nawrockiemu. A w 1999 roku, kiedy twierdzi\u0142, \u017ce nie mam z morderstwem Kwa\u015bnego nic wsp\u00f3lnego, s\u0105d uzna\u0142 jego zeznania za niewiarygodne. Czyli aresztowano mnie za zab\u00f3jstwo dokonane 28 grudnia, a teraz skazano za nielegalne posiadanie broni cztery dni wcze\u015bniej, czego w og\u00f3le nie by\u0142o w zarzutach.<\/p>\n<p>W uzasadnieniu wyroku s\u0105d napisa\u0142, \u017ce nie stwierdzono, czy to by\u0142a ta sama bro\u0144. Bo pistoletu, z kt\u00f3rego zastrzelono Adama Kwa\u015bnego, nigdy nie znaleziono. Zab\u00f3jcy rozebrali go na cz\u0119\u015bci i porozrzucali po \u015bmietnikach. A tego, kt\u00f3ry rzekomo mia\u0142em przekaza\u0107 Nawrockiemu, nigdy nie widziano. Wi\u0119c na jakiej podstawie prokurator Paszkiewicz uzna\u0142 mnie za winnego po raz kolejny? Na prostej: \u017ce odsiedzia\u0142em 12 lat! Rozpaczliwa pr\u00f3ba ratowania twarzy.<\/p>\n<p>No i w pierwszej instancji dosta\u0142em za pistolet 1,5 roku. Tylko \u017ce ju\u017c odsiedzia\u0142em 12 lat. A zarzut o nielegalne posiadanie broni przedawni\u0142 si\u0119 po 15 latach. Ale wnie\u015bli\u015bmy apelacj\u0119. Bo od tego wyroku zale\u017cy, jakie dostan\u0119 odszkodowanie od pa\u0144stwa (z tytu\u0142u utraconych zarobk\u00f3w i zado\u015b\u0107uczynienia za nies\u0142uszne aresztowanie).<\/p>\n<p>Na\u0142o\u017cyli mi enk\u0119, czyli pi\u0119tno szczeg\u00f3lnie niebezpiecznego przest\u0119pcy. Przez pi\u0119\u0107 lat siedzia\u0142em w celi zupe\u0142nie sam<\/p>\n<p>Niestety, wyrok zapadnie niepr\u0119dko, bo \u015bwiadkiem w mojej sprawie jest Mariusz Nawrocki. A jego wypuszczono z wi\u0119zienia na operacj\u0119 serca, po kt\u00f3rej postanowi\u0142 nie wraca\u0107 za kraty. I teraz nie mog\u0105 go znale\u017a\u0107. Tak moja przygoda z wymiarem sprawiedliwo\u015bci trwa.<\/p>\n<p><strong>Prawie w cztery oczy<\/strong><\/p>\n<p>Dopiero po egzaminach gimnazjalnych mama powiedzia\u0142a Ci, kim w og\u00f3le jestem, i spotkali\u015bmy si\u0119 ten pierwszy raz. Czerwiec, \u0142adna pogoda. Spacerowali\u015bmy po parku: Ty i ja z przodu, mama z m\u0119\u017cem z ty\u0142u. Mia\u0142em kluch\u0119 w gardle, cho\u0107 wcze\u015bniej uk\u0142ada\u0142em sobie scenariusze. Ale do takiej rozmowy nie da si\u0119 przygotowa\u0107.<\/p>\n<p>&#8222;G\u0142upia sprawa&#8221; &#8211; powiedzia\u0142e\u015b mi wtedy. &#8222;Wybacz, \u017ce nie rzucam ci si\u0119 na szyj\u0119, ale dla mnie jeste\u015b obcym cz\u0142owiekiem. Dziesi\u0119\u0107 lat ci\u0119 nienawidzi\u0142em&#8221;.<\/p>\n<p>&#8222;G\u0142upia sprawa&#8221;. To zdanie mnie rozjeba\u0142o. Przepraszam, normalnie nie przeklinam. Z przekory nie kl\u0105\u0142em nawet w wi\u0119zieniu, co robi\u0142o spore wra\u017cenie na innych.<\/p>\n<p>Masz racj\u0119, g\u0142upia sprawa. Dla policji, prokuratury i s\u0105du &#8211; bo jak mo\u017cna dopu\u015bci\u0107 do tylu nieprawid\u0142owo\u015bci? G\u0142upia sprawa dla Ciebie, mamy mojej i Twojej, dla mnie i ca\u0142ej rodziny &#8211; \u017ce zrujnowali nam \u017cycie. Dla pa\u0144stwa &#8211; bo jak wyceni\u0107 teraz t\u0119 ruin\u0119? Moje nadszarpni\u0119te zdrowie, z\u0119by, kt\u00f3re ju\u017c nie odrosn\u0105, rys\u0119 na psychice? Zrujnowany dom, brak pracy, przyjaci\u00f3\u0142? I najwa\u017cniejsze dla mnie: stracon\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 syna?<\/p>\n<p>Mo\u017ce p\u00f3jd\u0119 do prokuratora Paszkiewicza? I powiem: &#8222;G\u0142upia sprawa, stary. Przez twoj\u0105 zapiek\u0142o\u015b\u0107 siedzia\u0142em 12 lat w areszcie i syn nie chce mnie zna\u0107. Skoro mo\u017cesz wszystko, spraw, \u017ceby zn\u00f3w mnie pokocha\u0142&#8221;.<\/p>\n<p><strong>Zabawne&#8230;<\/strong><\/p>\n<p>Wys\u0142a\u0142em Ci te\u017c list, kt\u00f3ry pisa\u0142em przez dziesi\u0119\u0107 lat w wi\u0119zieniu. W\u0142a\u015bciwie ca\u0142y zeszyt. Mama stwierdzi\u0142a, \u017ce Ci go nie da, bo &#8222;m\u00f3g\u0142by uszkodzi\u0107 Twoj\u0105 kruch\u0105 psychik\u0119&#8221;.<\/p>\n<p>Rozumiem, \u017ce u\u0142o\u017cyli\u015bcie sobie \u017cycie beze mnie. A\u017c nagle pojawiam si\u0119 i burz\u0119 Wasz \u0142ad. Jak uj\u0119\u0142a to mama: &#8222;Nie by\u0142o ci\u0119 na\u015bcie lat, a teraz zabiegasz o atencj\u0119 syna. Nie masz do tego prawa&#8221;. Ale serce nie s\u0142uga. Nie potrafi\u0119 inaczej.<\/p>\n<p>Pami\u0119tasz, kiedy mieszka\u0142em na \u0142odzi w Gdyni? Odnawia\u0142em papiery \u017ceglarskie. A Ty nale\u017ca\u0142e\u015b do kadry i przyje\u017cd\u017ca\u0142e\u015b na regaty. Kiedy\u015b natkn\u0105\u0142e\u015b si\u0119 na mnie w marinie i zdziwi\u0142e\u015b si\u0119:<\/p>\n<p>&#8211; Co ty tu robisz?!<\/p>\n<p>&#8211; Mieszkam &#8211; odpowiedzia\u0142em. &#8211; Jak b\u0119dziesz mia\u0142 chwil\u0119, zajrzyj do mnie na \u0142\u00f3dk\u0119.<\/p>\n<p>Ale nie przyszed\u0142e\u015b. Za to zadzwoni\u0142a Twoja mama: &#8222;Jego koledzy si\u0119 \u015bmiej\u0105, \u017ce zaczepia go jaki\u015b pedofil&#8221;.<\/p>\n<p>A wiesz, \u017ce widzia\u0142em wszystkie Twoje zawody? W Zatoce Gda\u0144skiej i Puckiej, na Zalewie Zegrzy\u0144skim. Ty p\u0142ywa\u0142e\u015b na \u017cagl\u00f3wce, a ja z daleka na skuterze wodnym. Patrzy\u0142em, jak Ci idzie. Raz moja partnerka zrobi\u0142a zdj\u0119cie: wida\u0107 moj\u0105 g\u0142ow\u0119, a daleko na horyzoncie Twoj\u0105 \u0142\u00f3dk\u0119. \u015amia\u0142em si\u0119, \u017ce mam zdj\u0119cie z synem.<\/p>\n<p><strong>Marzenie<\/strong><\/p>\n<p>Mam 48 lat. \u017byj\u0119 z prac dorywczych, ostatnio by\u0142em w rejsie na Grenadynach. Je\u015bli dostan\u0119 odszkodowanie, chcia\u0142bym tylko kupi\u0107 katamaran i wozi\u0107 turyst\u00f3w. W lecie po Morzu \u015ar\u00f3dziemnym, w zimie po Karaibach. Na razie dzia\u0142am w Stowarzyszeniu &#8222;Niepokonani 2012&#8221;, bo pokrzywdzonych przez pa\u0144stwo jak ja zg\u0142osi\u0142o si\u0119 5 tysi\u0119cy.<\/p>\n<p>Od wyj\u015bcia z wi\u0119zienia min\u0119\u0142y trzy lata. Moja partnerka skar\u017cy si\u0119, \u017ce nie gasz\u0119 \u015bwiat\u0142a i nie zamykam drzwi. C\u00f3\u017c, przez 12 lat robili to za mnie inni. Codziennie wstaj\u0119 na apel. O 6.30 umyty i ubrany, tak mocno mam to zakodowane.<\/p>\n<p>Nie umiem m\u00f3wi\u0107 o emocjach, unikam tego jak ognia. Tobie jednemu centralnie m\u00f3wi\u0119: kocham Ci\u0119. I to do szale\u0144stwa.<\/p>\n<p>Na 18. urodziny da\u0142em Ci zegarek. Mia\u0142em wiele lat, by przemy\u015ble\u0107, co w \u017cyciu jest wa\u017cne. Wygrawerowa\u0142em: &#8222;Nie l\u0119kaj si\u0119&#8221;. \u017beby\u015b si\u0119 nie ba\u0142 i\u015b\u0107 za g\u0142osem serca. \u017beby\u015b sobie ufa\u0142. &#8222;Spe\u0142niaj marzenia swoje, a nie innych ludzi&#8221; &#8211; powiedzia\u0142em Ci rok temu. Ja mam jedno marzenie: \u017ceby\u015bmy razem pop\u0142yn\u0119li w rejs przez Atlantyk. Nie zna\u0142e\u015b mnie, a Twoj\u0105 pasj\u0105 jest \u017ceglarstwo &#8211; jak moj\u0105. Nie jesz surowych pomidor\u00f3w &#8211; jak ja. \u017bartuj\u0105, \u017ce jeste\u015b filozof &#8211; jak ze mnie.<\/p>\n<p>Je\u015bli cz\u0142owiek nie wie, \u017ce co\u015b straci\u0142, to tego nie szuka. Ty nie wiesz, \u017ce straci\u0142e\u015b.<\/p>\n<p>Przez lata wyobra\u017ca\u0142em sobie r\u00f3\u017cne scenariusze. Ale nigdy takiego, \u017ce nie b\u0119dziesz chcia\u0142 mnie zna\u0107. W dodatku ostatnio zmieni\u0142e\u015b nazwisko. Ludzie widz\u0105, jak mnie to boli, i pr\u00f3buj\u0105 pociesza\u0107: &#8222;Daj mu czas. On to kiedy\u015b zrozumie&#8221;. Ale ja wiem, \u017ce to bzdura. Zabiegam o Twoj\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 ju\u017c trzy lata. Je\u015bli mnie nie poznasz, to mnie nie pokochasz.<\/p>\n<div class=\"gazetaVideoPlayer\"><a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/10,82983,15845273,Przesiedzial_12_lat_za_morderstwo__ktorego_nie_popelnil.html\">Przesiedzia\u0142 12 lat za morderstwo, kt\u00f3rego nie pope\u0142ni\u0142<\/a><\/p>\n<div><iframe loading=\"lazy\" src=\"http:\/\/www.gazeta.tv\/plej\/19,82983,15845273,video.html\" width=\"620\" height=\"384\" frameborder=\"0\" scrolling=\"no\" allowfullscreen><\/iframe><\/div>\n<\/div>\n<p>gazeta.pl<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dosta\u0142 do\u017cywocie i przesiedzia\u0142 12 lat za morderstwo, kt\u00f3rego nie pope\u0142ni\u0142: &#8211; Ratowa\u0142 mnie Spinoza, Leibniz, Marek Aureliusz. I Horacy ze swoim nihil mirari. Niczemu si\u0119 nie dziwi\u0107. Pisz\u0119 do Ciebie ten list od pi\u0119tnastu lat. Ka\u017cdego dnia rozmawiam z &hellip; <a href=\"https:\/\/www.bezprawie.pl\/?p=532\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[93,17,18],"class_list":["post-532","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-polska","tag-prokurator","tag-prokuratura","tag-sad"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bezprawie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/532","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bezprawie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bezprawie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bezprawie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bezprawie.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=532"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.bezprawie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/532\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":533,"href":"https:\/\/www.bezprawie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/532\/revisions\/533"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bezprawie.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=532"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bezprawie.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=532"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bezprawie.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=532"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}